Dieta w niepłodności
 

Jaką dietę stosować przy niepłodności?

 
 

Do podstawowych czynników powiązanych z rosnącą liczbą zaburzeń płodności jest nadmiar stresu, zanieczyszczenie środowiska, alergie, otyłość a w tym jakość diety. Problem otyłości jest coraz powszechniejszy i skutkuje nie tylko zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych i metabo­licznych, ale również negatywnie wpływa na zaburzenia płodności zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Sytuację komplikuje nadmiar plastiku w środowisku i w kontakcie z żywnością.

 

Przyczyny zaburzeń płodności związane ze stylem życia

 
Stres i nadmierna masa ciała wpływa na obniżenie płodności w różnych mechanizmach. Są to zaburzenia na tle hormonalnym np. nadmiar estrogenów u mężczyzn lub niedobór testosteronu. Zaburzenia płodności u mężczyzn mogą być także  związane ze zmniejszoną ilością i jakością plemników. Szacuje się, że męski czynnik niepłodności dotyczy 13–45% par. U kobiet otyłość  powoduje zazwyczaj nadmierne wydzielanie androgenów. Innym czynnikiem blokującym zapłodnienie u kobiet  jest podwyższony poziom prolaktyny, na który silnie oddziałuje  chroniczny stres. Także niedoczynność tarczycy u kobiet nie ułatwia zajścia w ciążę. Jednym z czynników niedoczynności tarczycy może być nieodpowiednia dieta (niedobór jodu i selenu).

 

Z powyższych przykładów widzimy, że nie tylko masa ciała ma tu znaczenie, ale sposób żywienia. Czy jest to dieta o niskiej wartości odżywczej a więc w domyśle z przewagą żywności przetworzonej – fast food? Czy brakuje w niej witamin, składników mineralnych, odpowiednich tłuszczów? Nadmiar kofeiny,  alkoholu, palenie tytoniu, leki – także nie  są obojętne w tym względzie, podobnie jak obniżona odporność, częste infekcje, predyspozycje rodzinne – te czynniki również wpływają na prawidłowe funkcje rozrodcze.

 

 

Żywność wysoko przetworzona i kaloryczna czyli fast food – osłabia płodność

 

 

Żywność fast food a więc hamburgery, pizza, hot dogi, frytki, chipsy itd., a to wszystko popijane słodkimi napojami czy piwem, nie dość że sprzyja tyciu to jeszcze sprzyja stanom zapalnym w organizmie.

A już sama otyłość jest czynnikiem prozapalnym, zarówno dla organizmu męskiego jak i żeńskiego. Prowadzi do insulinooporności i ma wpływ zarówno na horrmony płciowe (testosteron, estrogeny) jak i na jakość plemników. Istotny wpływ na jakość plemników mają m.in. kwasy Omega-3, selen i cynk, antyoksydany. Czyli to wszystko, czego próżno szukać w śmieciowej żywności.

 

Przy diecie ubogiej w ryby i owoce morza, w której dominują tłuszcze nasycone a często jest nadmiar izomerów trans (żywność fast food), ubogiej w świeże warzywa, owoce i błonnik, a z nadmiarem cukru, który hamuje wchłanianie mikropierwiastków, trudno oczekiwać aby nie miała wpływu na zdrowie. Dodatkowo, jest coraz więcej danych na temat wszechobecnego plastiku, który wraz z niedoborem antyoksydantów ma fatalny wpływ na jakość spermy.

 

W badaniu, które objęło 5598 uczestniczek z kilku krajów: Australii, Nowej Zelandii, Irlandii i Wielkiej Brytanii będących w tym czasie w 14-16 tygodniu ciąży, zadano szczegółowe pytania, aby ustalić jak wyglądały ich nawyki żywieniowe w czasie, gdy dopiero planowały dziecko  – z jaką częstotliwością wybierały do jedzenia warzywa, owoce, ryby i  mięso oraz jak często na ich stołach pojawiały się fast foody.

 

Po przeanalizowaniu wyników stwierdzono, że panie jedzące śmieciowe jedzenie o wysokim indeksie glikemicznym co najmniej cztery razy w tygodniu, statystycznie o miesiąc później zachodziły w ciążę. Te z nich, które sięgały po warzywa i owoce raz lub dwa razy w ciągu siedmiu dni, średnio o 2 tygodnie później mogły cieszyć się wiadomością o poczęciu niż kobiety dbające o obecność w swojej diecie zdrowych posiłków przynajmniej trzy razy w tygodniu.

 

Badania potwierdziły również, że spożywanie produktów zawierających dużą ilość soli i wysokie stężenie tłuszczów trans wpływa nie tylko na opóźnienie momentu zajścia w ciążę, ale w ogóle zmniejsza w istotny sposób szanse na nią. Panie, które w ankiecie zadeklarowały niewielkie spożycie warzyw i owoców o 12 % rzadziej w ciągu roku dowiadywały się, że spodziewają się dziecka.

 

Jakie produkty i styl życia wspomagają rozrodczość?

  

Ważna jest całość diety, aby organizm miał szansę na utrzymywanie stanu równowagi czyli wrodzonego mechanizmu jaki mamy, ale musimy przestrzegać pewnych naturalnych zasad.

Zasada podstawowa to przestrzeganie rytmu dobowego dzień-noc, zasypianie w porach fizjologicznych czyli nie później niż o g.23 z wyjątkiem okazji niecodziennych.

Dieta musi być urozmaicona, zawierająca co dzień świeże warzywa i owoce, dobrej jakości tłuszcz jak oleje roślinne: oliwa z oliwek, olej rzepakowy, który ma bardzo dobre proporcje kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-3. Oleje z ryb zawierające kwasy EPA i DHA i produkty wzbogacane w te kwasy jak np. margaryna Optima DHA, w której źródłem DHA są algi. Wśród prostych, codziennych rozwiązań nasuwa się tu zdrowa kanapka. Też ‘fast food’ tylko wartościowy. Pełnoziarniste pieczywo posmarowane margaryną Optima Omega-3 albo Optimą DHA, klika liści sałaty, płat pstrąga lub szynka ekologiczna lub twarożek lub jajko, posypać natką pietruszki/szczypiorkiem. Zielone liście – na kanapce czy w sałatce, w koktajlu warzywnym (np. z jarmużem) ważne aby były zjadane regularnie. To ważne źródło chlorofilu i kwasu foliowego. Kwas foliowy jest konieczny dla utrzymania ciąży i dla prawidłowego rozwoju płodu.
 

 

Ważne są też orzechy i nasiona – to bogactwo składników mineralnych, białka, dobrego tłuszczu i witamin. Pełnoziarniste pieczywo, kasze, fasola, soczewica, groch – to także produkty dostarczające organizmowi wielu cennych składników. Warzywa kiszone, fermentowane produkty mleczne – korzystnie wpływają na trawienie a więc na przyswajanie składników żywnościowych. Dla alergików białko mleczne nie jest wskazane, ale nie wszyscy mają alergie. Ważne jest aby nie koniecznie używać mleka UHT. To nie jest zdrowy produkt. Także nie należy przesadzać z serami tzw. żółtymi. Są tłuste i zawierają cholesterol, a wiele z nich może zawierać konserwanty. Korzystniejsze są sery twarogowe.

 

Co jeszcze? Selen i cynk – to pierwiastki niezbędne dla zdrowych plemników i zdrowej tarczycy oraz prawidłowej odporności. Dobrych źródeł selenu jest mało, więc lepiej jest uzupełniać jego poziom w organizmie dobrym suplementem (tylko selen organiczny a najlepiej razem z cynkiem). Warto pamiętać, że nadmiar cukru w diecie hamuje przyswajanie wielu składników mineralnych. Dlatego dobrze jest zadbać o witaminę C, która poprawia przyswajanie wielu składników z diety. Dobre źródła witaminy C to owoce i warzywa. Osoby palące mają znacznie wyższe zapotrzebowanie na witaminę C (zasadniczo na wszystkie antyoksydanty), więc dodatkowo powinny rozważyć suplementację, jeżeli nie jadają regularnie owoców i warzyw, co zwłaszcza wśród młodych osób nie jest rzadkim zjawiskiem.

Witamina D3 jest ważna dla każdego, aby utrzymywać układ odpornościowy i witalność w dobrym stanie. Warto zbadać raz do roku aby kontrolować jej poziom we krwi.

U osób przemęczonych i przyjmujących statyny czyli leki obniżające cholesterol dobrze jest uzupełniać koenzym Q10, którego z dietą nie da się uzupełnić w znaczących dawkach czyli 100 mg dziennie. Koenzym Q10 usprawnia przemiany energetyczne w każdej komórce organizmu i działa na nie ochronnie, ze względu na to, że jest silnym antyoksydantem.

 

Ekologiczny styl życia to konieczność i odpowiedzialność . Czy bisfenol A doprowadzi świat do bezpłodności?

 

Jakość spermy u mężczyzn z Europy, Ameryki Północnej, Australii i Nowej Zelandii obniżyła się o nawet 50-60 proc. Jeśli trend się utrzyma, mężczyznom z tych regionów świata grozi bezpłodność – takie wyniki przedstawili naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Jakie według ekspertów są przyczyny spadku jakości spermy? Większość z nich problemy z męską płodnością przypisuje zmianom zachodzącym w naszych organizmach, spowodowanymi zanieczyszczeniem środowiska. Męskie płody są szczególnie wrażliwe na szkodliwe działanie zanieczyszczających przyrodę substancji, a efekty tego procesu rzutują na dorosłe życie, w tym zdolności reprodukcyjne. Jedną z niosących największe zagrożenie dla zdrowia jest bisfenol A, powszechnie używany do produkcji tworzyw sztucznych.

Źródło: Puls Medycyny