Czy produkty mleczne są dobre dla serca?

Dobrze zbilansowana zdrowa dieta korzystnie wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie oraz wspomaga właściwe funkcjonowanie układu krążenia. Zdrowe posiłki dla serca, to posiłki jak najbardziej urozmaicone.

Uwagę należy zwracać nie tylko na jakość produktów, ale również na ich ilość. Komponując dietę dla serca nie należy zapominać o tym, by w ciągu dnia spożyć kilka porcji chudego mleka i jego przetworów.

Czy spożywamy wystarczającą ilość wapnia?

Badania przeprowadzone w ramach programu „1000 wizyt dla serca” wykazały, iż tylko 16,5% uczestników spożywało zalecane minimum 2 porcje produktów mlecznych przed rozpoczęciem dietoterapii. W diecie ponad 1/3 pacjentów produkty te obecne były tylko kilka razy w tygodniu.

Po edukacji żywieniowej 1/3 pacjentów wprowadziła mleko i jego przetwory do co najmniej 2 posiłków dziennie, natomiast około 40% uczestników spożywało 1 porcję produktów mlecznych dziennie.

Jakie produkty mleczne wybrać?

Produkty pochodzenia zwierzęcego zazwyczaj zawierają znaczne ilości nasyconych kwasów tłuszczowych oraz cholesterolu. Składniki te spożywane w nadmiernej ilości niekorzystnie wpływają na układ krążenia. Dlatego też zaleca, aby wybierać produkty chude. Unikać należy czystych tłuszczów zwierzęcych takich jak masło czy smalec. Przeciwwskazane są również tłuste mleko i śmietana.

Chude mleko i jego przetwory – dlaczego nie warto z nich rezygnować?

W codziennym jadłospisie powinny się pojawiać co najmniej 2 porcje chudych produktów mlecznych, w postaci mleka, jogurtu, kefiru czy maślanki. Są one przede wszystkim bardzo wartościowym źródłem wapnia, który przyswajany jest z nich przez organizm w około 30%. Pierwiastek ten, obok magnezu, potasu i sodu odgrywa ważną rolę w naszym organizmie m.in. dba o dobre funkcjonowanie układu krążenia. Należy podkreślić, że jedna porcja (1 szklanka) mleka, jogurtu czy kefiru dostarcza około 230 mg tego pierwiastka.

Wartościowy wapń

Wapń odgrywa kluczową rolę w wielu procesach fizjologicznych nie tylko układu kostno-szkieletowego, ale również nerwowego, mięśniowego i krążenia. Uczestniczy między innymi w procesie skurczu mięśni, przewodnictwie nerwowym, uwalnianiu hormonów czy krzepnięciu krwi. Aż 99% zasobów ustrojowych tego pierwiastka zlokalizowane jest w kościach. Całkowita jego zawartość w organizmie stanowi około 1,4-1,6% masy ciała, co daje około 1-1,2 kg.

Na stężenie wapnia w surowicy krwi wpływa przede wszystkim jego ilość spożyta z żywnością, a także stopień wchłaniania w przewodzie pokarmowych oraz wydalanie z moczem. Właściwie zbilansowana dieta dorosłego człowieka powinna dostarczać około 800 mg tego pierwiastka.

Rola wapnia a choroby układu krążenia

Wiele badań naukowych udowodniło, iż zwiększone spożycie wapnia z dietą wpływać może na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi. Ma to istotne znaczenie również w profilaktyce chorób serca i naczyń. Dodatkowo, badanie przeprowadzone na ponad 85 000 kobiet w wieku 34-59 lat wykazało, iż zbyt niskie spożycie wapnia może zwiększać ryzyko udaru mózgu u kobiet w średnim wieku.

Cenne probiotyki

Należy również podkreślić fakt, że mleczne produkty fermentowane doskonale wspomagają funkcję obronną naszych jelit, dzięki zawartości probiotyków. Probiotyki, czyli pałeczki kwasu mlekowego zapewniają równowagę flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym, która stanowi „tarczę obronną” naszego organizmu. Badania naukowe dowodzą również, iż probiotyki mogą wpływać na obniżenie stężenia cholesterolu LDL.

Czy probiotyki mają wpływ na układ sercowo-naczyniowy?

Preparaty probiotyczne kojarzą nam się przede wszystkim ze stosowaną antybiotykoterapią. Wtedy przyjmujemy także prozdrowotne szczepy bakteryjne, mające na celu wsparcie i regenerację naszej naturalnej mikroflory przewody pokarmowego. Okazuje się jednak, że probiotyki mają cenny, prozdrowotny wpływ na wiele aspektów naszego zdrowia i w związku z tym zostały one zakwalifikowane do żywności funkcjonalnej, czyli takiej, która ze względu na swoje naturalne właściwości, wpływa korzystnie na organizm człowieka.

Korzyści ze spożywania probiotyków

Odpowiednie szczepy probiotyczne mogą nie tylko wspomóc rozwój korzystnej mikroflory, ale także na zasadzie konkurencyjności, ograniczają rozwój chorobotwórczych szczepów bakteryjnych, takich jak np. Campylobacter sp., Clostridium difficile czy H. pylori. Pozwala to na obniżenie ryzyka zachorowania na wiele chorób bakteryjnych, w tym także na chorobę wrzodową żołądka.

Ograniczanie rozwoju niekorzystnych szczepów bakteryjnych ma również znaczenie w leczeniu innych schorzeń, np. biegunek, gdzie probiotyki przywracają równowagę rytmu wypróżnień. Odpowiedni stan naszej naturalnej flory jelit odpowiada także za właściwe trawienie laktozy, cukru mlecznego. Probiotyki mają także zdolność do obniżania stanu zapalnego, co ma znaczenie w kontekście redukcji ryzyka alergii i infekcji górnych dróg oddechowych. Jak wykazują badania, odpowiednie szczepy korzystnych bakterii zmniejszają także ryzyko nowotworów jelita grubego i łagodzą dolegliwości związane z zaburzeniami przewodu pokarmowego takimi jak zespół jelita drażliwego.

Wpływ probiotyków na układ sercowo-naczyniowy

Biorąc pod uwagę, że wszystkie nasze układy i narządy są ze sobą ściśle połączone, wpływ probiotyków na dany obszar, oddziałuje na pozostałe części organizmu człowieka. Takich zależności upatruje się pomiędzy stanem flory bakteryjnej jelit a ryzykiem chorób układu krążenia. Okazuje się, że odpowiednio wyselekcjonowane szczepy bakteryjne wpływają również korzystnie w aspekcie zmniejszania ryzyka chorób układu krążenia takich jak: udar mózgu, miażdżyca czy zawał serca.

Ich korzystne działanie polega na obniżeniu poziomu cholesterolu ogółem, a także frakcji LDL, zwanej złym cholesterolem. Jest to możliwe, dzięki temu, że niektóre bakterie mają zdolność do metabolizowania cząsteczek cholesterolu, co ogranicza jego wchłanianie w świetle przewodu pokarmowego, a w konsekwencji także, zwiększa jego wydalanie. Pozwala to na ograniczenie rozwoju blaszek miażdżycowych, poprawę kondycję naczyń i umożliwia sprawne krążenie krwi.

Jak wykazano w badaniach klinicznych osoby, które włączyły do swojej diety konsumpcję jogurtu naturalnego zawierającego bakterie probiotyczne (Lactobacillus acidophilus La5 i Bifidobacterium lactis Bb12) uzyskały spadek poziomu cholesterolu całkowitego, a także frakcji LDL (zły cholesterol). W badaniu wykazano także korzystny wpływ tych szczepów bakteryjnych na wątrobę. Dzięki temu odpowiednio dobrana terapia probiotykami może stać się pomocnym narzędziem w leczeniu niealkoholowego stłuszczenia wątroby.

Analiza wielu badań klinicznych, w tym także dwóch metaanaliz, wykazała, że spożywanie odpowiednio wyselekcjonowanych szczepów bakteryjnych pozwala na spadek poziomu cholesterolu ogółem i frakcji LDL . Efekt taki zauważono po spożyciu:

  • reuteri NCIMB 30242,
  • Enterococcus faecium,
  • a także kombinacji  acidophilus La5 i B. lactis Bb12.

Jak podkreślają naukowcy, to L. reuteri NCIMB 30242 okazał się być najskuteczniejszym szczepem w redukcji poziomu cholesterolu, a także wykazywał największe bezpieczeństwo stosowania.

Wpływ probiotyków na poziom ciśnienia tętniczego

Systematyczny przegląd badań naukowych, a także ich metaanaliza, opublikowana na łamach prestiżowego czasopisma Hypertension, wykazała, że stosowanie probiotyków pozwala także obniżyć poziom ciśnienia tętniczego. Udowodniono, że skuteczniejsze w redukcji poziomu ciśnienia tętniczego było przyjmowanie mieszanek kilku szczepów probiotyków, aniżeli pojedyncze gatunki. Aby interwencje przyniosły oczekiwane korzyści, suplementacja probiotykami powinna trwać minimum 8 tygodni, a liczba spożywanych bakterii powinna wynosić do najmniej 10 jednostek tworzących kolonie.

Gdzie znajdziemy probiotyki?

Produkty spożywcze naturalnie zasobne w bakterie probiotyczne to przede wszystkim warzywa kiszone np. ogórki lub kapusta, będące jednym z filarów tradycyjnej polskiej kuchni. Natomiast sięgając po nieco bardziej egzotyczne smaki, warto skusić się na kimchi, czyli ostrą przystawkę kuchni koreańskiej, składającej się zazwyczaj z kiszonej: kapusty, rzepy i papryki. Probiotyczne kolonie bakteryjne znajdują się także w fermentowanych napojach mlecznych np. kefirze czy jogurcie, jednakże niewątpliwie najbardziej zasobne w nie jest mleko acidofilne. Probiotyki znajdziemy także w suplementach diety.

 

A prebiotyk?

Wybierając odpowiedni preparat lub produkt spożywczy z probiotykami, warto także pamiętać o uzupełnieniu swojej diety w prebiotyki, czyli niestrawne włókna pokarmowe, stanowiące jedną z frakcji błonnika pokarmowego. Prebiotyki znajdziemy w warzywach, owocach, a także pełnoziarnistych produktach zbożowych. Są one niezbędne dla wzrostu i utrzymania korzystnej mikroflory, ponieważ są podstawowym pokarmem bakterii.

 

Jak się okazuje, prebiotyki także przyczyniają się do skuteczności probiotyków w obniżaniu poziomu cholesterolu. W przeglądzie literatury DiRienzo i wsp. wykazano, że połączenie L. acidophilus CHO-220 z inuliną (prebiotyk), a także L. acidophilus z fruktooligosachardyami (to również prebiotyk) pozwoliło na obniżenie poziomu cholesterolu frakcji LDL.

W aspekcie chorób układ krążenia warte podkreślenia jest także to, że probiotyki wpływają na układ sercowo – naczyniowy nie tylko poprzez obniżanie poziomu cholesterolu, ale także dzięki temu, że zmniejszają stan zapalny, a także zmniejszają ryzyko cukrzycy, otyłości i obniżają poziom ciśnienia tętniczego.

Te wszystkie składowe przyczyniają się do tego, że nasze naczynia krwionośne lepiej funkcjonują, a także umożliwiają dostarczenie tlenu i składników odżywczych do wszystkich komórek naszego ciała. Tak więc, biorąc pod uwagę wszystkie korzyści wynikające ze spożywania probiotyków, można wysunąć tylko jeden wniosek – warto włączyć je do swojej diety!

Bibliografia

  • K. R. Pandey i wsp. Probiotics, prebiotics and synbiotics – a review. Journal of Food Science and Technology 2015; 52:12:7577 – 7587.
  • Ettinger G. i wsp. The influence of the human microbiome and probiotics on cardiovascular health. Gut Microbes 2015; 719-728.
  • S. Nabav i wsp. Effects of probiotic yogurt consumption on metabolic factors in individuals with nonalcoholic fatty liver disease. Journal of Dairy Science 2014, 97:12: 7386-7393.
  • DiRienzo D. B. Effect of probiotics on biomarkers of cardio vascular isease: implications for heart – healthy diets. Nutrition Reviews 2014; 72:1:18 – 29.
  • Kalesi S. i wsp. Effect of Probiotics on Blood Pressure. A Systematic Review and Meta – Analysis of Randomized, Controlled Trials. Hypertension 2014.
  • Mojka K. Probiotyki, prebiotyki i synbiotyki – charakterystyka i funkcje. Probl. Hig. Epidemiol. 2014; 95:3:541 – 549.

Elektrolity – jak ważne są dla organizmu?

Wraz z nadejściem wiosny zaczynamy zastanawiać się nad zmianą swojego stylu życia. Zdrowa dieta, indywidualnie dobrana aktywność fizyczna, a także odpowiednie nawodnienie to podstawowe filary zdrowia. Chcąc zadbać o szczupłą sylwetkę, a także dobry stan zdrowia, podstawowym spożywanym płynem powinna być zawsze woda. Jednakże, za odpowiednie nawodnienie w nie mniejszym stopniu odpowiadają także elektrolity z nią współwystępujące.

Do najważniejszych elektrolitów zaliczamy sód, potas i chlor. Odpowiednia ich zawartość, wraz z towarzyszącą im wodą, zapewnia organizmowi równowagę wodno – elektrolitową, która stanowi klucz do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Sód, czyli głównodowodzący równowagi elektrolitowej

Sód w największym stopniu wpływa na równowagę wodno – elektrolitową. Prawidłowe jego stężenie w surowicy krwi waha się od 135 do 145 mmol/l.

Jako jeden z głównych elektrolitów, ma ogromny wpływ na organizm ludzki:

  • wymusza ruch wody pomiędzy przestrzeniami organizmu;
  • wpływa na występowanie odwodnienia, ale także i przewodnienia, co może objawiać się np. obrzękami;
  • bierze udział w równowadze wodno – elektrolitowej i kwasowo – zasadowej;
  • umożliwia utrzymanie napięcia mięśniowego, co jest niezbędne do pracy mięśni;
  • bierze udział w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego;
  • stanowi składnik kwasu solnego w żołądku.

Głównym źródłem sodu w naszej diecie jest sól kuchenna i produkty spożywcze dosalane podczas produkcji żywności. Najwięcej sodu znajdziemy w:

  • produktach zbożowych np. pieczywie;
  • przetworach mięsnych i rybnych np. w wędlinach, kabanosach itp.;
  • produktach mlecznych, np. w serach;
  • warzywach konserwowych i kiszonych;
  • żywności wysoko przetworzonej, gotowych mieszkankach przypraw i gotowych sosach.

Zarówno nadmiar, jak i niedobór sodu jest szkodliwy i zakłóca funkcjonowanie organizmu. Nadmiar sodu, czyli hipernatremia przyczynia się do:

  • wystąpienia nadciśnienia tętniczego (sodowrażliwego);
  • zwiększonego ryzyka udaru mózgu i wyższego ryzyka śmierci z przyczyn sercowo – naczyniowych;
  • rozwoju osteoporozy i kamicy nerkowej;
  • zwiększonego ryzyka otyłości*, raka żołądka i prawdopodobnie raka przełyku.

*Badania prowadzone na terenie Wielkiej Brytanii wykazały, że wzrost spożycia soli o 1g dziennie (1/5 łyżeczki od herbaty) zwiększa ryzyko rozwoju otyłości u dzieci o 28%, a u dorosłych o 26%.

Zbyt niski poziom sodu, czyli hiponatremia występuje bardzo rzadko. Dotyczy ona na przykład maratończyków narażonych na ogromny wysiłek fizyczny. Objawia się ona:

  • osłabieniem organizmu;
  • bólami głowy;
  • nudnościami mogącymi prowadzić do wymiotów;
  • brakiem łaknienia;
  • zaburzeniami orientacji.

Większość badań na różnych populacjach, w tym także polskiej, wskazuje, że spożycie sodu (chlorku sodu) jest na poziomie odpowiednim lub przekracza zalecane normy. Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia każdego dnia możemy maksymalnie spożyć do 5 g soli, czyli jedną, płaską łyżeczkę od herbaty. Jednakże, nadmierne ograniczanie sodu jest niewskazane:

  • u osób starszych, zwłaszcza stosujących leki diuretyczne;
  • gdy mamy gorączkę lub towarzyszą nam inne choroby związane z intensywnym poceniem się;
  • u osób z silnymi wymiotami;
  • podczas wykonywania długotrwałej i intensywnej aktywności fizycznej.

Pozostałe elektrolity

Potas

Potas znajduje się głównie wewnątrz komórek naszego organizmu. Prawidłowy jego poziom w surowicy krwi kształtuje się na poziomie 3,5–5,0 mmol/l. Do zasadniczych jego funkcji należy:

  • regulacja gospodarki wodno-elektrolitowej;
  • aktywacja enzymów ustrojowych;
  • udział w przemianie składników odżywczych takich jak węglowodany i białka;
  • regulacja ciśnienia osmotycznego komórek.

Potas występuje powszechnie w spożywanej żywności i jest niezbędnym składnikiem płynów nawadniających. Zgodnie z tabelami wartości odżywczych szczególnie zasobne w ten elektrolit są:

  • suszone owoce;
  • orzechy;
  • nasiona;
  • kakao i czekolada;
  • warzywa;
  • owoce;
  • produkty zbożowe;
  • ziemniaki.

Spożycie potasu u osób dorosłych powinno być na poziomie pozwalającym na zmniejszenie ryzyka chorób takich jak nadciśnienie tętnicze, udar czy choroba niedokrwienna serca. Zgodnie z zasadami diety DASH jest to 4700 mg dziennie. Ilość potasu w diecie powinna być także zwiększona:

  • w okresie karmienia piersią z uwagi na wzrost strat spowodowanych produkcją mleka;
  • podczas stosowania leków i ziół o działaniu moczopędnym, gdzie rosną straty wynikające ze zwiększonej produkcji moczu;
  • gdy przebywamy w środowisku o wyższej temperaturze, a także podczas wykonywania aktywności fizycznej, gdyż na skutek pocenia także tracimy większe ilości tego składnika.

Obniżona zawartość potasu w naszej diecie, wpływa negatywnie na organizm człowieka po przez:

  • wzrost ciśnienia krwi;
  • wzrost ryzyka udaru i choroby niedokrwiennej serca (zwłaszcza przy bardzo niskim spożyciu potasu);
  • wzrost ryzyka cukrzycy typu drugiego (zwłaszcza przy bardzo niskim spożyciu potasu);
  • wzrost ryzyka kamicy nerkowej.

Jak wykazano w badaniach naukowych, wzrost spożycia potasu z dietą u osób z nadciśnieniem tętniczym, powodował spadek poziomu ciśnienia!

Okazuje się, że także nadmiar potasu jest niekorzystny i przyczynia się do zaburzenia pracy serca. Jednakże u osób zdrowych (mających prawidłowo funkcjonujące nerki), zwyczajowe spożywanie tego składnika wraz z dietą, nie stanowi ryzyka nadmiernych jego ilości, gdyż jest on wydalany przez nerki.

Chlor

Chlor to elektrolit, który może nam się kojarzyć z wakacjami, niekoniecznie z uwagi na równowagę elektrolitową, ale z powodu częstego wypoczynku w basenie z chlorowaną wodą. Pomimo, iż chlor bywa często pomijany w aspekcie równowagi wodno – elektroliowej to pełni on wiele ważnych funkcji, do których należy:

  • regulacja gospodarki wodno-elektrolitowej;
  • regulacja równowagi kwasowo-zasadowej;
  • obecność w soku żołądkowym i w ślinie.

Głównym źródłem chloru w naszej diecie są produkty zawierające chlorek sodu, czyli po prostu sól. Fizjologiczny poziom chlorków w surowicy krwi wynosi od 98 do 106 mmol/l. Niedobór chloru, czyli hipochloremia zdarza się rzadko i może współwystępować z zasadowicą metaboliczną, czyli takim stanem, w którym np. nadmierna utrata kationów np. sodu i potasu prowadzi do nagromadzenia i przewagi anionów np. białczanów.

Również nadmiar chloru, czyli hiperchloremia występuje rzadko i wiąże się ze stanem odwrotnym, czyli z kwasicą metaboliczną, gdzie dochodzi do nagromadzenia kationów, a ubytku anionów.

Biorąc pod uwagę nadchodzące lato i co raz to wyższą temperaturę za oknem, pamiętajmy o odpowiednim nawodnieniu. Usuwanie z organizmu wody i elektrolitów, musi być zrównoważone poprzez ich odpowiednią podaż. Na co dzień, do pracy lub szkoły, wystarczająca będzie zwykła woda mineralna. Natomiast w szczególnych sytuacjach, na przykład podczas uprawiania aktywności fizycznej, konieczne może być dodatkowe wsparcie pod postacią doustnych płynów nawadniających, uzupełnionych w niezbędne elektrolity, dostarczane w odpowiednich ilościach.

Bibliografia

  • Kokot F., Franek E., Zaburzenia gospodarki wodno – elektrolitowej i kwasowo – zasadowej, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa, 2013.
  • H. Kunachowicz i wsp. Tabele składu i wartości odżywczej żywności. Instytut Żywności i Żywienia 2017.
  • Interna Szczeklika 2018. Kraków: Medycyna Praktyczna 2018.
  • World Health Organization. Salt reduction, data dostępu: 07.05.2019 https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/salt-reduction
  • National Heart, Lung, and Blood Institute. National Institutes of Health. YOUR GUIDE TO Lowering Your Blood Pressure With DASH. DASH Eating Plan. Lower your Blood Presssure. U.S. Department of health and human services 2006.

Produkty pełnoziarniste to najlepszy przyjaciel zdrowego serca

Produkty zbożowe z pełnego ziarna są dużo bardziej wartościowe od produktów z ziarna oczyszczonego. W produktach pełnoziarnistych pozostają wszystkie jadalne składniki ziarna: bogata w błonnik okrywa nasienna, odżywczy kiełek oraz bielmo, które zawiera przede wszystkim węglowodany.

Badania pokazują, że spożywanie produktów pełnoziarnistych może zmniejszać ryzyko wystąpienia chorób serca i naczyń, cukrzycy typu 2 czy otyłości.

Pełne ziarno pełne składników odżywczych

W pełnym ziarnie znajduje się kilkadziesiąt substancji bioaktywnych, które mogą korzystnie wpływać na pracę układu krążenia. Do tej grupy zaliczamy przede wszystkim różne frakcje błonnika pokarmowego, witaminy i związki mineralne oraz przeciwutleniacze.

Błonnik pokarmowy obniża poziom cholesterolu

Wiele badań klinicznych udowodniło, iż rozpuszczalne frakcje błonnika pokarmowego wpływają na obniżenie stężenia cholesterolu całkowitego, cholesterolu LDL. Takie szczególne właściwości posiadają beta-glukany, rodzaj błonnika rozpuszczalnego, który jest charakterystyczny m.in. dla płatków i otrąb owsianych. Dlatego też wiele zaleceń wskazuje na włączenie tych produktów do codziennej diety osób z wysokim poziomem cholesterolu.

Siła antyoksydantów

Produkty pełnoziarniste mogą również chronić organizm przed zwiększonym stresem oksydacyjnym, który związany jest z chorobami układu krążenia. Pełne ziarna zawierają około 30 związków o charakterze przeciwutleniającym.

Bogate w magnez

Dieta dla serca, powinan zawierać zbożowe produkty pełnoziarniste, które są obok roślin strączkowych, orzechów i nasion, jednym z najlepszych źródeł magnezu. Pszenica pełnoziarnista zawiera około 100 mg magnezu na 100 g produktu. 100 gramów otrąb dostarczy nam ponad 500 mg magnezu, a 100 g kiełków z pszenicy około 245 mg magnezu.

Niedobory magnezu związane są z większym ryzykiem wystąpienia choroby wieńcowej serca, miażdżycy oraz ostrej zakrzepicy. Ponadto magnez reguluje ciśnienie krwi. Dlatego też spożywanie produktów z grubego ziarna, bogatych w ten składnik może chronić przed chorobami układu krążenia.

Jak często należy spożywać produkty pełnoziarniste?

Korzyści ze spożywania produktów pełnoziarnistych w celu profilaktyki oraz dietoterapii chorób układu krążenia są niepodważalne. Powinny stanowić podstawę diety i być głównym źródłem węglowodanów złożonych. Zaleca się spożycie kilku porcji dziennie.

84% uczestników programu „1000 wizyt dla serca”, którzy po 3-4 tygodniach stosowania zbilansowanej diety wzbogaconej w sterole roślinne obniżyli cholesterol spożywali co najmniej raz dziennie pieczywo razowe. 67% pacjentów białe pieczywo pszenne spożywało rzadziej niż 1 w tygodniu. W codziennym menu ponad połowy uczestników znajdowały się płatki i/lub grube kasze.

Bibliografia:

  1. Anthony Fardet: New hypotheses for the health-protective mechanisms of whole-grain cereals: what is beyond fibre? Nutrition Research Reviews (2010), 23, 65–134
  2. Simin Liu, Meir J Stampfer, Frank B Hu, Edward Giovannucci, Eric Rimm, JoAnn E Manson, Charles H Hennekens, and Walter C Willett: Whole-grain consumption and risk of coronary heart disease: results from the Nurses’ Health Study Am J Clin Nutr 1999 70: 3 412-419
  3. H. Kunachowicz, I. Nadolna, B. Przygoda, K. Iwanow, Tabele składu i wartości odżywczej żywności, PZWL, Warszawa 2005

Echokardiografia – na czym polega to badanie i jak się do niego przygotować?

Przeprowadzanie regularnych badań, zwłaszcza tych zleconych przez lekarza, jest niezbędnym elementem diagnostycznym, umożliwiającym nie tylko prawidłowe rozpoznanie choroby, a także właściwe leczenie. Echokardiografia jest jednym z podstawowych badań pozwalających ocenić pracę naszego serca. Jest to badanie nieinwazyjne, a także bezbolesne. Wykonuje się je zarówno u dorosłych, jak i dzieci, a nawet w trakcie ciąży!

Co ocenia echokardiografia serca?

Echokardiografia bywa nazywana także badaniem echa serca, USG serca i ultrasonografią. Jest to badane umożliwiające ocenę serca, naczyń wieńcowych, a także dużych naczyń krwionośnych. Dokładnej ocenie poddaje się:

  • struktury anatomiczne serca, w tym zastawki;
  • pracę serca (jego kurczliwość);
  • pracę zastawek;
  • przepływ krwi przez serce i sąsiadujące naczynia, takie jak aorta, tętnice i żyły płucne, a także żyłę główną i naczynia wieńcowe.

Na czym polega to badanie?

Echokardiografia to badanie nieinwazyjne i bezbolesne. Stosowana jest metoda ultradźwięków o częstotliwości od 1 do 10 MHz. Dzięki temu, że fala emitowanych ultradźwięków odbija się od serca i struktur naczyniowych, na ekranie monitora ukazuje się ich obraz.

W zależności od sytuacji klinicznej danej osoby echokardiografia może być przeprowadzona różnymi sposobami:

  • Echokardiografia przezklatkowa – wykonywana najczęściej, stanowi podstawowe badanie oceniające pracę i budowę serca.
  • Echokardiografia przezprzełykowa – jest przeprowadzana, gdy konieczne jest dodatkowe obrazowanie. Jest to badanie uzupełniające do echokardiografii przezklatkowej. Decyzję o konieczności wykonania kolejnego obrazowania podejmuje kardiolog.
  • Echokardiografia obciążeniowa – wykonuje się ją po wykonaniu zaleconego wysiłku fizycznego lub podaniu odpowiednich leków, które przyspieszają pracę serca.
  • Echokardiografia śródoperacyjna – realizowana podczas operacji.

Badanie w wersji standardowej, to znaczy echokardiografia przezklatkowa wymaga od pacjenta rozebrania się od pasa w górę. Badanie jest wykonywane przez lekarza np. kardiologa lub odpowiednio przeszkolonego technika. Następnie pracownik medyczny nakłada żel na powierzchnię skóry po której jest przesuwana głowica echokardiografu. Badanie pozwala na ocenę pracy serca w czasie rzeczywistym. W większości przypadków badanie to nie wiąże się z wystąpieniem powikłań, ani skutków ubocznych.

Jakie są wskazania do echokardiografii serca?

Z uwagi na stosunkowo dużą dostępność niezbędnego sprzętu, niski koszt badania i jego nieinwazyjny charakter, USG serca stanowi jedno z podstawowych narzędzi diagnostycznych. Można wykonać je nieodpłatnie, posiadając skierowanie od lekarza lub także w ramach prywatnej służby zdrowia.

Badanie to przeprowadza się w wielu sytuacjach klinicznych, gdzie mamy do czynienia z już rozpoznaną lub diagnozowaną chorobą układu krążenia. Jednym z podstawowych analizowanych parametrów jest ocena frakcji wyrzutowej (lewej komory).

Echokardiografię wykonuje się u chorych z:

  • chorobą niedokrwienną serca;
  • niewydolnością serca;
  • wadami serca;
  • wadami zastawek.

Badanie to jest także przeprowadzane:

  • po przebytym zawale serca, gdy chcemy ocenić wydolność pracy serca;
  • gdy występuje nagły ból w klatce piersiowej w celu weryfikacji czy występują ostre zespoły wieńcowe;
  • w celu diagnozy pierwotnych i wtórnych kardiomiopatii;
  • podczas oceny sztucznej zastawki serca;
  • w celu diagnozy i oceny chorób wsierdzia i osierdzia;
  • gdy chcemy ocenić powikłania nadciśnienia tętniczego np. przerost mięśnia sercowego;
  • gdy chcemy sprawdzić obecności skrzeplin np. po zawale, a także obecność tętniaków i guzów itp.

Jak należy się przygotować do badania?

Badanie metodą echokardiografii zazwyczaj nie wymaga specjalnego przygotowania. Czasami konieczne jest odstawienie przyjmowanych leków np. na nadciśnienie. Jeśli jednak taka sytuacja ma miejsce, lekarz prowadzący nas o tym poinformuje.

Z uwagi na liczne zalety, takie jak niski koszt, a także dokładność diagnostyczna badanie to stanowi jedno z podstawowych narzędzi pozwalających na ocenę pracy serca i struktur towarzyszących.

Bibliografia

  1. Echokardiografia w praktyce klinicznej. Standardy Sekcji Echokardiografii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego 2007
  2. Lek. med. Hanna Dziedzic, dr med. Grzegorz Kopeć. Medycyna Praktyczna, data dostępu 23.04.2019, https://www.mp.pl/pacjent/chorobawiencowa/badania/62359,echokardiografia-serca-echo-serca

Czy powinniśmy suplementować witaminę D?

Pod określeniem „witamina D” kryją się dwa związki – witamina D2, czyli ergokalcyferol znajdujący się w tkankach roślin, drożdżach i grzybach. W żywności pochodzenia zwierzęcego natomiast występuje cholekalcyferol czyli witamina D3. Witamina D to związek o wielokierunkowym działaniu, co oznacza, że moduluje ona przebieg różnych, ważnych dla zdrowia, procesów.

To witamina D3 (cholekalcyferol) pod wpływem promieniowania słonecznego (UVB) jest syntetyzowana z 7 – dehydrocholesterolu. W organizmie człowieka podlega ona przemianom, które noszą nazwę hydroksylacji. Zachodzą one początkowo w wątrobie, a następnie w nerkach. W mniejszym stopniu także w mózgu i innych narządach. Tak więc upośledzenie pracy wątroby lub nerek może być przyczyną niedoboru tego składnika. Finalny produkt to 1 – a,25 – dihydroksycholekalcyferol, czyli 1a,25(OH)2D3, który jest aktywną formą tej witaminy.

Witamina D dla zdrowych kości

Do podstawowych funkcji witaminy D należy tworzenie i utrzymywanie prawidłowej struktury kości i zębów. Jest to możliwe dzięki współpracy z wapniem, który stanowi jeden z głównych składników struktury kostnej i zębowej w organizmie człowieka. Witamina D zwiększa wchłanianie wapnia i fosforu z pożywienia, jednocześnie pobudza jego uwalnianie z kości. Dzięki temu możliwe jest utrzymanie stałego stężenia wapnia w surowicy krwi. To z kolei pozwala na zachowanie prawidłowej gospodarki wodno – elektrolitowej. Niedobór witaminy D wpływa negatywnie, gdyż przyczynia się do występowania krzywicy u dzieci, a także do rozmiękania i zrzeszotnienia kości u dorosłych.

Witamina D dla zdrowia całego organizmu

Jak się jednak okazuje, to nie tylko kości są miejscem docelowym witaminy D. Jej niedobór przyczynia się do wielu zaburzeń układów i narządów np. układu nerwowego, gdzie zbyt niski poziom witaminy D stanowi czynnik rozwoju choroby Alzheimera, Parkinsona, depresji.

Zbyt niski poziom witaminy D wpływa także na zwiększenie ryzyka chorób metabolicznych np. otyłości, insulinooporności i cukrzycy (typ 1 i 2). W badaniach wykazano także, że niedobór witaminy D może przyczyniać się do rozwoju chorób autoimmunologicznych takich jak np. nieswoiste choroby zapalne jelit, reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane czy choroby tarczycy. Niedobór tego składnika przyczynia się także do zwiększonego ryzyka zaburzeń odporności i nowotworów np. raka jelita grubego, sutka, jajników, chłoniaka, białaczek, prostaty i macicy.

Źródła witaminy D w pożywieniu

Podstawowym źródłem witaminy D dla naszego organizmu jest endogenna (własna) synteza pod wpływem promieni słonecznych. Stanowi ona 80% naszego całkowitego zapotrzebowania. Drugim źródłem witaminy D jest spożywana żywność. Należy podkreślić, że ma ona zdecydowanie mniejsze znaczenie.

Witamina D występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. Do jej najobfitszych źródeł należą tłuste ryby morskie (np. pstrąg, łosoś, sardynki, śledź), oleje rybie, a także jaja. W Polsce, dzięki obowiązującym przepisom prawnym, także tłuszcze do smarowania np. margaryny, mogą stanowić dodatkowe źródło tej witaminy, jako że w procesie produkcji są wzbogacane w ten związek.

Jak zsyntetyzować sobie witaminę D?

Jak twierdzą eksperci, położenie geograficzne Polski, a co za tym idzie zbyt mała liczba dni słonecznych i zbyt duża wysokość słońca, uniemożliwia efektywną syntezę witaminy D już od października do końca marca.

W pozostałych miesiącach, tzn. od kwietnia do września (włącznie) mamy możliwość dostarczyć sobie odpowiedniej ilości witaminy D w ramach przestrzegania kilku zasad. Do wspominanych należy przebywanie na słońcu przez co najmniej 15 minut, między godziną 10 a 15.00. Aby synteza była na tyle efektywna, aby zrealizować dzienne zapotrzebowanie, należy mieć odsłonięte 18% powierzchni ciała, co w praktyce oznacza noszenie w tym czasie krótkich spodenek i bluzki z krótkim rękawem. W tym czasie nie należy także używać kremów z filtrem, gdyż nawet filtr 15 obniża syntezę witaminy D o 99,9%.

Niedobór witaminy D powszechny w populacji – czy trzeba suplementować?

Nasze dzienne zapotrzebowanie na ten składnik odżywczy wynosi 15 mg na dzień. Chcąc dostarczyć sobie odpowiednią ilość tego składnika, wystarczyłoby spożyć w ciągu dnia 115g łososia lub 80g śledzi. Jednak, kto z nas je ryby codziennie?

W zawiązku z tym, bardzo duże znaczenie ma synteza skórna witaminy D. Jednakże z przyczyn wspomnianych powyżej, jest ona nieefektywna przez znaczną część roku w Polsce. Także osoby nie przebywające na świeżym powietrzu np. pracujące w biurach, gdzie nie ma możliwości wyjść na słońce we wspomnianych godzinach stanowią grupę powiększonego ryzyka niedoboru witaminy D.

Zgodnie z wytycznymi ekspertów, cała populacja Europy Środkowej powinna zostać objęta suplementacją. Dawki jakie należy suplementować zależą do wielu czynników, między innymi wieku danej osoby i jej stanu odżywienia np. przy występującej nadwadze i otyłości, dawka witaminy D powinna być odpowiednio większa.

Zgodnie z rekomendacjami ekspertów:

  • noworodki i niemowlęta (0 – 12 miesięcy) powinny być suplementowane od pierwszych dni życia, niezależnie do sposobu żywienia (piersią czy mieszanka mleczna) w dawce 400IU dziennie (10mg/dzień);
  • dzieci i młodzież (1 – 18 roku życia) – w okresie wrzesień – kwiecień suplementacja w dawce 600 – 1000IU dziennie (15 – 25 mg/dzień);
  • dorośli i seniorzy (od 18 do 65 roku życia) – w okresie wrzesień – kwiecień suplementacja w dawce 800 – 2000 IU dziennie (20 – 50 mg/dzień);
  • seniorzy powyżej 65 roku życia – powinni suplementować witaminę D w ilości 800 – 2000 IU dziennie (20 – 50 mg/dzień) przez cały rok.

Osoby ciemnoskóre i osoby pracujące na nocną zmianę stanowią grupę osób o zwiększonym ryzyku niedoboru witaminy D. W związku z tym ta grupa populacji powinna suplementować witaminę D w dawce 1000 – 2000 IU dziennie (25 – 50 mg/dzień).

 

Czy warto obawiać się nadmiaru witaminy D?

Jak dowodzą badania populacyjne, większości Europy towarzyszą niedobory tego składnika. Jednakże, wśród osób dbających o zdrowie i nadużywających suplementów diety, a także preparatów farmaceutycznych, może dojść do hiperwitaminozy (czyli zbyt dużego stężenia witaminy w surowicy krwi). Toksyczne działanie witaminy D obserwuje się przy stężeniu cholekalcyferolu (25(OH)D3) powyżej 100ng/ml.

Z tego względu, jeśli mamy możliwość, powinniśmy wykonać badanie pomiaru stężenia 25 – hydroksycholekalcyferolu, który jest markerem tego związku w organizmie. Badanie takie obecnie można wykonać w większości placówek medycznych takich jak np. przychodnie. Jeśli mamy możliwość, możemy się także udać do lekarza z prośbą o skierowanie. Wtedy badanie może zostać wykonane nieodpłatnie.

Bibliografia

1. Płudowski P., Karczmarewicz E., Bayer M. i wsp. Witamina D: Rekomendacje dawkowania w populacji osób zdrowych oraz w grupach ryzyka deficytów – wytyczne dla Europy Środkowej. Standardy Medyczne/ Pediatria 2013; 10:573 – 578.

2. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 września 2010 r. w sprawie substancji wzbogacających dodawanych do żywności. (Dz. U. 2010 nr 174, poz. 1184).

3. Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na cukrzycę 2018. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, Via Medica 2018.

4. Mirosław Jarosz i wsp. Normy żywienia dla populacji Polski. Instytut Żywności i Żywienia 2017.

5. Rafiq S., Jeppesen P. Body Mass Index, Vitamin D, and Type 2 Diabetes: A Systematic Review and Meta-Analysis. Nutrients. 2018; 10:9.